UE właśnie usunęła trzy „naturalne" składniki repelentów ze swojej listy zatwierdzonych substancji
30 kwietnia 2026 r. geraniol, eugenol i tymol osiągnęły koniec swojej ścieżki autoryzacji w ramach unijnego Rozporządzenia o produktach biobójczych — nie dlatego, że okazały się wyjątkowo niebezpieczne, lecz dlatego, że żadna firma nie sfinansowała ich obrony. Segment premium „naturalnych repelentów" traci podstawy prawne, podczas gdy DEET, ikardyna, IR3535 i Citriodiol pozostają zatwierdzone. Co to oznacza dla produktów na twojej półce i dlaczego fizyczne bariery leżą całkowicie poza cyklem chemicznego przeglądu.
Clou D. Clover, Dyrektor ds. Badań w Mosticare Global | Opublikowano 2026-04-30
Dziś, 30 kwietnia 2026 r., w Brukseli cicho minął termin regulacyjny, który dotknie miliony europejskich konsumentów, choć większość z nich o tym nie wie.
Trzy substancje czynne powszechnie stosowane w repelentach sprzedawanych jako „naturalne" — geraniol, eugenol i tymol — osiągnęły koniec okresu autoryzacji w ramach unijnego Rozporządzenia o produktach biobójczych (BPR) 528/2012 i nie są już objęte programem przeglądu substancji czynnych. W praktyce oznacza to, że Komisja Europejska wyda formalną decyzję o niezatwierdzeniu każdej z tych substancji. Po opublikowaniu tej decyzji produkty zawierające te składniki w formułach repelentów lub insektycydów nie mogą być legalnie wprowadzane na rynek UE.
To nie jest wycofanie z rynku. Produkty już na półkach nie są natychmiast konfiskowane. Jednak nie można produkować ani importować nowych towarów na sprzedaż w UE z użyciem tych substancji czynnych, a sprzedawcy będą zobowiązani do stopniowego wycofywania istniejących zapasów. Dla konsumentów rodzi to proste pytanie: czy repelent, którego teraz używasz, jest nadal legalny w UE?
Czym są te składniki i dlaczego są w twoim repelencie?
Geraniol, eugenol i tymol to naturalnie występujące związki organiczne obecne w roślinach. Geraniol jest pozyskiwany z olejków geraniowych i różanych. Eugenol jest dominującym związkiem w olejku goździkowym, odpowiedzialnym za jego charakterystyczny zapach. Tymol to główny monoterpen w olejku tymiankowym.
Wszystkie trzy wykazują właściwości odstraszające komary w warunkach laboratoryjnych. Ponieważ pochodzą z roślin, a nie z chemii syntetycznej, producenci mogli sprzedawać zawierające je produkty jako „naturalne", „botaniczne" lub „roślinne" — kategoria ciesząca się znaczącą premią konsumencką, szczególnie na rynkach Europy Północnej i Zachodniej, gdzie obawy przed syntetycznymi chemikaliami są bardziej wyraźne.
Problem polega na tym, że „naturalny" i „bezpieczny" to nie synonimy — a z pewnością nie są nimi w unijnym kontekście regulacyjnym. BPR stosuje ten sam standard dowodowy do substancji czynnych pochodzenia roślinnego, co do syntetycznych: producenci muszą wykazać skuteczność, bezpieczeństwo dla ludzi i środowiska oraz dostarczyć kompletne dokumentacje toksykologiczne. Proces regulacyjny nie zwalnia substancji naturalnych z obowiązku, tylko dlatego że pochodzą z geranium, a nie z zakładu petrochemicznego.
Dlaczego te substancje nie przeszły przeglądu?
Odpowiedź nie jest taka, że „nie przeszły" — chodzi o to, że żadna firma nie zdecydowała się sfinansować ich obrony.
W ramach programu przeglądu BPR zatwierdzenie substancji czynnej wymaga zgłaszającego z przemysłu — firmy lub konsorcjum — które złoży kompleksową dokumentację techniczną i pokryje koszty oceny. Jest to kosztowny, wieloletni proces, który może kosztować miliony euro. W przypadku syntetycznych substancji czynnych o dużej objętości, jak DEET czy ikardyna, logika komercyjna jest jasna: inwestycja opłaca się w postaci dalszego dostępu do rynku.
W przypadku wyciągów roślinnych, takich jak geraniol, eugenol i tymol, ekonomia jest trudniejsza. Związki te nie mogą być opatentowane tak jak syntetyczne cząsteczki, więc każdy producent, który sfinansuje ich zatwierdzenie, w istocie tworzy dobro publiczne, z którego konkurenci mogą korzystać bez wkładu. Wynikiem jest problem zbiorowego działania: żadna pojedyncza firma nie ma wystarczającej zachęty, by ponieść pełen koszt.
W przypadku geraniolu Europejska Agencja Chemikaliów (ECHA) potwierdziła w lipcu 2025 r., że żaden zgłaszający nie złożył wniosku o kontynuację zatwierdzenia. Taka sama dynamika dotyczy eugenolu i tymolu. Substancje te nie są usuwane dlatego, że są wyjątkowo niebezpieczne — są usuwane, ponieważ nikt nie zapłacił za to, by pozostały.
To rozróżnienie ma znaczenie dla komunikacji z konsumentami, ale nie zmienia wyniku regulacyjnego: produkty używające tych substancji jako aktywnych substancji biobójczych będą musiały być przeformułowane lub wycofane.
Które produkty są dotknięte?
Najbardziej bezpośrednio dotknięte produkty należą do dwóch typów produktów BPR:
- PT18 (insektycydy i produkty do zwalczania stawonogów): Produkty sprzedawane w celu zabijania lub unieszkodliwiania komarów — spraye, spirale, urządzenia do gniazdek elektrycznych i preparaty powierzchniowe — które jako substancję czynną stosują geraniol, eugenol lub tymol.
- PT19 (repelenty i atraktanty): Repelenty nakładane na skórę lub ubranie, które stosują którąś z trzech substancji czynnych. To tutaj wystąpi największy wpływ na konsumentów.
Dotknięte linie produktów obejmują znaczną część segmentu premium „naturalnych repelentów": spraye roślinne, opaski i zawieszki z olejkami eterycznymi, formulacje zbliżone do cytronelii mieszające geraniol z innymi wyciągami botanicznymi oraz różne linie marek własnych sprzedawane przez apteki, sklepy outdoorowe i sklepy z produktami ekologicznymi w całej Europie.
Czwarty naturalny składnik, olejek z lawendy lekarskiej, podąża podobną ścieżką, z terminem wsparcia przemysłu ustalonym na 26 sierpnia 2026 r. Jego przyszłość regulacyjna jest równie niepewna.
Co pozostaje legalne w UE?
UE utrzymuje aktualnie listę w pełni zatwierdzonych substancji czynnych do repelentów owadów. Na dzień dzisiejszy są to:
Jeśli twój repelent stosuje jedną z tych czterech substancji czynnych jako główny składnik, jest autoryzowany w UE i może być nadal wprowadzany na rynek. Jeśli stosuje geraniol, eugenol lub tymol jako zadeklarowaną substancję czynną, należy do kategorii, która teraz traci ścieżkę autoryzacji.
Jak sprawdzić swój produkt
Najprostszym podejściem jest przeczytanie deklaracji substancji czynnej na opakowaniu. Produkty biobójcze regulowane przez UE muszą wymieniać swoje substancje czynne. Jeśli produkt nie wymienia substancji czynnej w ogóle, może nie być autoryzowany jako produkt biobójczy — co rodzi osobne pytania o to, czy jego twierdzenia dotyczące skuteczności są uzasadnione.
Szukaj wyrażenia „Produkt biobójczy" lub numeru rejestracyjnego produktu biobójczego na etykiecie. Produkty legalnie autoryzowane na mocy BPR posiadają to oznaczenie. Produkty, które jedynie zawierają wyciągi roślinne, ale nie zgłaszają biobójczych twierdzeń o skuteczności, mogą być klasyfikowane inaczej — na przykład jako kosmetyki — ale również nie mogą legalnie twierdzić, że odstraszają komary lub zapewniają ochronę przed ukąszeniami.
W razie wątpliwości sprawdź Rejestr Produktów ECHA.
Co to oznacza dla szerszego rynku
Dzisiejszy termin przyspiesza konsolidację, która od kilku lat postępuje na rynku repelentów w UE. Segment premium „naturalnych repelentów", który dynamicznie rósł przez lata 2010. w oparciu o popyt konsumentów na roślinne alternatywy, stoi przed strukturalnym wyzwaniem: składniki, które czyniły jego marketing atrakcyjnym, tracą swoją ścieżkę prawną.
Tworzy to presję w kilku kierunkach. Część producentów przeformułuje produkty wokół Citriodiol™ — jedynej substancji czynnej pochodzenia roślinnego, która pomyślnie zakończyła przegląd BPR i jest naprawdę zatwierdzona przez UE. Inni przeniosą swoje produkty w kierunku DEET lub ikardyny i zmienią swoje pozycjonowanie. Część zrezygnuje z kategorii repelentów całkowicie.
Dla konsumentów przekaz jest prosty: produkt sprzedawany na bazie geraniolu lub eugenolu nie jest już wspierany przez unijny przegląd regulacyjny tego składnika. Stanowisko UE nie jest takie, że te związki są z pewnością niebezpieczne — lecz że nie zebrano dowodów wykazujących, że są bezpieczne i skuteczne według wymaganego standardu. Zważywszy, że celem repelentu jest ochrona przed chorobą przenoszoną przez komary, ta luka ma znaczenie.
Inne podejście do problemu
Mosticare buduje ochronę przed komarami w oparciu o zupełnie inną zasadę: fizyczną barierę. Nasze produkty — siatki, moskitiery i systemy ochrony strukturalnej — zapobiegają dostaniu się komarów do ciebie bez użycia jakiejkolwiek biobójczej substancji czynnej. Nie ma substancji czynnej do zatwierdzenia, nie ma cyklu przeglądu, nie ma ryzyka przeformułowania. Fizyczne bariery działają przez mechaniczne wykluczenie, a nie odpychanie chemiczne, a UE nie planuje regulować geometrii.
To nie jest przypadkowy wynik projektu. Fizyczna ochrona jest najbardziej trwałą i powszechnie stosowaną formą obrony przed komarami właśnie dlatego, że funkcjonuje poza chemicznym cyklem regulacyjnym. W miarę jak zatwierdzanie substancji czynnych staje się coraz trudniejsze do uzyskania i utrzymania, niezawodność fizycznych barier nabiera coraz większej wartości.
Źródła: EU BPR Regulation 528/2012 | ECHA Biocidal Active Substances List | Ecomundo — Lavandin and Geraniol BPR status | EUR-Lex BPR summary
Clou D. Clover jest Dyrektorem ds. Badań w Mosticare Global. Mosticare produkuje strukturalne rozwiązania ochrony przed komarami, które nie zawierają biobójczych substancji czynnych i nie podlegają cyklom przeglądu substancji czynnych BPR.