6 maj 20266 min czytania

Liczba zgonów z powodu malarii znów nieznacznie wzrosła w 2024 r. Komunikat WHO na 2026 r. jest wyjątkowo niepokojący.

Kampania WHO na Światowy Dzień Malarii 2026 brzmi pewnie na powierzchni, a pod spodem kryje niepokój. Liczby wyjaśniają dlaczego: 282 miliony przypadków i 610 000 zgonów w 2024 r., pierwszy trwały wzrost od lat; oporność na leki, insektycydy i diagnostykę rozszerzająca się na trzech niezależnych frontach biologicznych; oraz 5,4 miliarda dolarów niedoboru w stosunku do celu Globalnej Strategii Technicznej na 2025 r. Nauka o malarii jest w lepszym stanie niż polityka walki z malarią.

Last updated · 6 maj 2026

Autor: David Ogilvy, Dyrektor ds. Marketingu w Mosticare Global | Opublikowano 2026-05-06

Światowa Organizacja Zdrowia wybrała hasło „Driven to End Malaria: Now We Can. Now We Must." na Światowy Dzień Malarii 2026, który przypadł 25 kwietnia. To zdanie pewne na powierzchni, a pod spodem pełne niepokoju. Pierwsza połowa — „now we can" — jest jednoznaczna: istnieją szczepionki, długotrwałe siatki, nowe narzędzia diagnostyczne i przedkliniczne leki przeciwmalaryczne, które nie istniały, gdy społeczność globalna ostatni raz poważnie zajmowała się malarią we wczesnych latach 2000. Druga połowa — „now we must" — to rodzaj zdania, które organizacje zdrowia publicznego piszą, gdy po cichu obawiają się, że świat zaraz odwróci wzrok.

Liczby stojące za tym niepokojem są następujące. Aktualne szacunki WHO mówią o 282 milionach przypadków malarii na świecie w 2024 r. i 610 000 zgonach — niewielki wzrost w stosunku do 2023 r. i znacznie powyżej trajektorii, którą świat wyznaczył sobie dekadę temu. Spośród tych zgonów przytłaczająca większość dotyczy dzieci w Afryce Subsaharyjskiej. Liczba krajów endemicznych spadła — ze 108 w 2000 r. do 80 w 2024 r., przy czym 47 krajów zostało formalnie certyfikowanych jako wolne od malarii — jednak całkowita liczba przypadków przestała maleć i zaczęła powoli rosnąć.

Cztery powody, dla których krzywa się wypłaszczyła

W materiałach briefingowych WHO cztery zagrożenia powracają regularnie. Żadne nie jest nowe. Wszystkie stają się poważniejsze.

Po pierwsze, oporność na leki. Terapie skojarzone oparte na artemizyninie były podstawą leczenia malarii przez dwie dekady. Częściowa oporność na artemizyninę została potwierdzona w czterech krajach afrykańskich i nadal się rozprzestrzenia; markery genetyczne (mutacje kelch13) zostały udokumentowane u pacjentów, u których pasożyty są eliminowane wolniej niż przewidują to leki. Dziś nie ma równie taniego i skutecznego zamiennika czekającego w gotowości.

Po drugie, oporność na insektycydy. Oporność na pyretroidy — klasę insektycydów, na której opierało się większość długotrwałych siatek — jest obecnie powszechna w 48 spośród 53 krajów, które raportują do systemu monitorowania WHO. Odpowiedź w postaci siatek z dwoma aktywnymi składnikami, łączącymi pyretroidy z chlorfenapyrem, sprawdza się dobrze w badaniach klinicznych. Koszt — około dwukrotnie wyższy niż konwencjonalnych siatek — stanowi problem w szerszej skali.

Po trzecie, niepowodzenia diagnostyczne. Pasożyt Plasmodium falciparum wyewoluował w wielu miejscach delecje genu pfhrp2. Szybkie testy diagnostyczne wykrywające białko HRP2 po prostu nie wykrywają tych zakażeń. WHO odnotowuje ten problem w 46 krajach endemicznych. Pacjent, który uzyska wynik negatywny w standardowym szybkim teście rynkowym, a następnie zgłosi się ponownie dwa dni później w znacznie cięższym stanie, to historia coraz częściej opowiadana w klinikach od Erytrei po Róg Afryki.

Po czwarte, i najbardziej dotkliwie, pieniądze. WHO i Fundusz Globalny szacują zapotrzebowanie finansowe na 2025 r. na poziomie 9,3 miliarda dolarów. Otrzymali 3,9 miliarda dolarów w 2024 r. Niedobór — 5,4 miliarda dolarów — to nie jest błąd zaokrąglenia. To przepaść między bieżącymi operacjami a poziomem wysiłku, który Globalna Strategia Techniczna modelowała jako minimum niezbędne do utrzymania kursu. Przy ograniczaniu budżetów pomocowych przez głównych darczyńców niedobór pogłębia się zamiast się zmniejszać.

Gdzie kampania jest naprawdę optymistyczna

Byłoby niesprawiedliwe podsumowywać ton WHO jako ponury. Kampania 2026 budowana jest wokół prawdziwych, niedawnych sukcesów. Dwadzieścia pięć krajów szczepi teraz około 10 milionów dzieci rocznie przeciwko malarii przy użyciu RTS,S/AS01 lub R21/Matrix-M — tych samych szczepionek, które w 2015 r. były jeszcze przedmiotem ostrożnych artykułów redakcyjnych w The Lancet. Długo działające iniekcyjne leki przeciwmalaryczne są w fazie badań. Podejścia oparte na modyfikacji genetycznej i wolbachii w celu suppresji populacji wektorowych przechodzą z artykułów badawczych do wdrożonych pilotaży. Techniczny argument, że eliminacja jest osiągalna, kraj po kraju, nigdy nie był mocniejszy.

Apele kampanii do działania są w rezultacie zaskakująco konkretne. WHO apeluje o zrównoważone i efektywniejsze finansowanie (a nie o więcej dla samego więcej), programy prowadzone na poziomie krajowym (zamiast wertykalnych inicjatyw sterowanych przez darczyńców), przyspieszone innowacje (zwłaszcza w zakresie narzędzi odpornych na oporność biologiczną) i zaangażowanie społeczności (zamiast odgórnej dystrybucji). Między wierszami przekaz brzmi: mamy narzędzia. Zaraz je stracimy, jeśli nie zapłacimy za nie, nie dostarczymy ich właściwie i nie wyprzedzimy oporności biologicznej.

Europejski kontekst, którego kampania nie wyjaśnia wprost

Dla europejskich czytelników malaria może wydawać się cudzym problemem. Tak nie jest — w dwóch sensach. Pierwszym jest bezpośredni: importowane przypadki malarii rosną w krajach UE, a Anopheles stephensi — azjatycki wektor, który dobrze prosperuje w miastach i rozmnaża się w zmagazynowanej wodzie — został teraz potwierdzony w siedmiu krajach afrykańskich, w tym w Dżibuti, Sudanie, Etiopii i Kenii. Modele przestrzenne sugerują, że 126 milionów miejskich Afrykanów jest narażonych na nowe ryzyko. Czasy lotów z tych miast do europejskich stolic są krótkie, trudność diagnostyczna dla powracającego podróżnego jest realna, a systemy zdrowia publicznego po tej stronie Morza Śródziemnego nie są szczególnie przyzwyczajone do szybkiego rozpoznawania malarii.

Drugi sens jest instytucjonalny. Europejska nauka o wektorach — praca, która dała mapy nadzoru ECDC, model klimatyczno-malaryczny z Karlsruhe, siatki z dwoma aktywnymi składnikami przechowywane teraz w magazynach WHO i wiele infrastruktury wolbachii — finansowana jest z tej samej skończonej puli darczyńców. Gdy ta pula kurczy się wskutek decyzji podejmowanych w Berlinie, Paryżu, Londynie lub Waszyngtonie, koszty płacą kraje bez reprezentacji w tych budżetach. Ostatecznie płacimy je też sami. Patogeny przemieszczają się z towarami, z podróżnikami i z klimatem; budżety nadzoru, co dziwne, nie podążają za nimi.

Na co zwracać uwagę

Trzy wskaźniki powiedzą więcej niż hasło. Kolejny Światowy Raport o Malarii, spodziewany pod koniec 2026 r., zresetuje globalne szacunki przypadków i zgonów z kolejnym rokiem danych; jeśli linia nadal będzie dryfowała ku górze, język WHO zaostrzeje się. Ósmy cykl uzupełniania środków Funduszu Globalnego, z liczbami spodziewanymi przez 2026 r., określi, ile z celu 9,3 miliarda dolarów jest faktycznie osiągalne. A długoterminowe dane kliniczne z R21/Matrix-M, osadzonego teraz w rutynowych programach w krajach takich jak Wybrzeże Kości Słoniowej, powiedzą nam, czy szczepionka na szerszą skalę działa tak, jak sugerowały badania.

Stanowisko Mosticare jest jasne. Nauka o malarii jest w lepszym stanie niż polityka walki z malarią. Hasło na plakatach WHO w tym kwietniu brzmiało nie „możemy". Brzmiało „teraz możemy. Teraz musimy." Kwalifikator jest całym przekazem. To, czy świat dostarczy tę drugą połowę, jest pytaniem na najbliższe dwa lata.

Cytowane źródła

  1. World Health Organization. (2026, 25 kwietnia). World Malaria Day 2026: Driven to End Malaria — Now We Can. Now We Must. https://www.who.int/campaigns/world-malaria-day/2026
  2. World Health Organization. (2024). World Malaria Report 2024. https://www.who.int/teams/global-malaria-programme/reports/world-malaria-report-2024
  3. The Global Fund to Fight AIDS, Tuberculosis and Malaria. (2025). Results Report 2025. https://www.theglobalfund.org/en/results/