Tygrysy komary docierają do nowych europejskich miast
Aedes albopictus rozszerza się na północ w tempie 20 km rocznie. Oto co to oznacza dla profilaktyki tego lata.
Azjatycki komar tygrysi (Aedes albopictus) nie jest już problemem śródziemnomorskim. Jest problemem europejskim. Najnowsze dane z nadzoru ECDC pokazują, że gatunek ten posuwa się na północ w tempie około 20 kilometrów rocznie, a ustalone populacje sięgają już miast, które nigdy wcześniej nie musiały myśleć o chorobach przenoszonych przez komary.
Dlaczego to jest ważne
Aedes albopictus jest podstawowym wektorem dengi, chikungunya i Zika w Europie. Komisja Europejska ostrzegła w styczniu 2026 roku, że Paryż, Wiedeń, Zagrzeb, Londyn i Frankfurt są narażone na ryzyko przenoszenia dengi.
W przeciwieństwie do rodzimego Culex pipiens (który gryzie głównie w nocy i składa jaja w stojącej wodzie), komar tygrysi jest aktywny w ciągu dnia i rozmnaża się w pojemnikach tak małych jak zakrętka od butelki. To sprawia, że profilaktyka jest trudniejsza.
Co działa
- Bariery fizyczne na pierwszym miejscu. Moskitiera z preferencją WHO lub odpowiednio dopasowana siatka okienna powstrzymuje komara, zanim zdąży ugryźć. Bez żadnych substancji chemicznych na skórze.
- Eliminacja stojącej wody. Podstawki pod doniczki, rynny, zabawki dziecięce zostawione na deszczu. Opróżniaj je co tydzień.
- Zakrywanie się o świcie i zmierzchu. Długie rękawy i spodnie w jasnych kolorach.
Co nie działa
Świece z citronellą. Urządzenia ultradźwiękowe. Suplementy witaminy B1. Żadne z tych rozwiązań nie ma wiarygodnych dowodów potwierdzających ich skuteczność.
Podsumowanie
Traktuj swój dom jak linię frontu. Komar tygrysi już się zadomowił. Profilaktyka zaczyna się od siatki okiennej, a nie od butelki ze sprayem.