25 kwi 20268 min czytania

Światowy Dzień Malarii 2026: 2,3 miliarda zapobiegniętych przypadków — i kryzys, który nie minął

W Światowym Dniu Malarii 2026 dane opowiadają dwie historie naraz. Od 2000 r. skoordynowane działania globalne zapobiegły szacunkowo 2,3 miliarda przypadków malarii i 14 milionom zgonów — a mimo to szacunkowo 282 miliony ludzi zachorowało na malarię w 2024 r., a liczba zgonów znów nieznacznie wzrosła. Oporność na artemizyninę się rozprzestrzenia, Anopheles stephensi urbanizuje tę chorobę, a luka finansowania w wysokości 5,4 miliarda dolarów powiększa się. Dlaczego fizyczne bariery pozostają niezbędne obok nowych szczepionek.

Last updated · 25 kwi 2026

Clou D. Clover, Dyrektor ds. Badań w Mosticare Global | Opublikowano 2026-04-25

Co roku 25 kwietnia świat zatrzymuje się, by obchodzić Światowy Dzień Malarii. Tegoroczne hasło — „Driven to End Malaria: Now We Can. Now We Must." — to jednocześnie wezwanie do działania i cicha akceptacja czegoś niewygodnego: po dziesięcioleciach niezwykłego postępu liczby znów zmierzają w złym kierunku.

Według Raportu WHO o malarii na świecie 2025, szacunkowo 282 miliony ludzi zachorowało na malarię w 2024 r., co spowodowało około 610 000 zgonów — nieznaczny, lecz wymierny wzrost w porównaniu z 2023 r. Ujmując te dane w ludzkich kategoriach: jedno dziecko umierało z powodu malarii mniej więcej co 75 sekund w ubiegłym roku.

A jednak te same dane zawierają historię niezwykłego osiągnięcia. Od 2000 r. skoordynowane działania globalne zapobiegły szacunkowo 2,3 miliarda przypadków malarii i 14 milionom zgonów. Czterdzieści siedem krajów zostało teraz certyfikowanych przez WHO jako wolne od malarii, w tym dwa w 2024 r. i trzy w 2025 r. Pytanie, z którym świat zmaga się w ten Światowy Dzień Malarii, jest proste i pilne: jeśli wiemy, jak powstrzymać tę chorobę, dlaczego liczba przypadków znów rośnie?

Postęp, który nas tu doprowadził

Aby zrozumieć cofnięcie się, trzeba najpierw zrozumieć, co napędzało postęp. Między 2000 r. a początkiem lat 20. XXI w. globalne obciążenie malarią dramatycznie spadło. Głównymi narzędziami odpowiedzialnymi za ten wynik nie były skomplikowane interwencje: nasączone insektycydami siatki na łóżka, opryski wewnątrz pomieszczeń, szybkie testy diagnostyczne i terapie skojarzone oparte na artemizyninie (ACT). Interwencje te były dostarczane na dużą skalę przez rządy, Fundusz Globalny, UNICEF i Gavi w Afryce Subsaharyjskiej, Azji Południowo-Wschodniej i Ameryce.

Samym siatkom na łóżka przypisuje się ponad połowę redukcji obciążenia malarią od 2000 r. W 2024 r. 84% wszystkich nowych siatek dystrybuowanych na świecie stanowiły nowoczesne siatki PBO lub z podwójnym składnikiem aktywnym, w porównaniu z zaledwie 10% w 2019 r. Te zaawansowane projekty pokonują oporność na pyretroidy — rosnący problem udokumentowany w populacjach komarów z 48 spośród 53 krajów raportujących do WHO.

Sezonowa chemoprofilaktyka malarii obejmuje teraz 54 miliony dzieci rocznie, zapewniając ochronny schemat lekowy w szczytowych sezonach transmisji. A od 2026 r. 25 krajów wdraża szczepionki przeciwko malarii, przy czym zalecane przez WHO RTS,S/AS01 i R21/Matrix-M razem chronią ponad 10 milionów dzieci rocznie.

To jest niezwykła nauka, dostarczona w niezwykłej skali. Ramy dla zakończenia malarii istnieją. Hasło „Now We Can" to nie pobożne życzenie — ma podstawy w faktach.

Dlaczego więc liczba przypadków rośnie?

Odpowiedzią jest zbieżność nacisków biologicznych, finansowych i logistycznych.

Oporność na artemizyninę się rozprzestrzenia

Terapie skojarzone oparte na artemizyninie stanowią kręgosłup leczenia malarii na całym świecie. Gdy pacjent zachoruje na malarię, ACT są leczeniem pierwszego rzutu niemal w każdym kraju endemicznym. Ten filar jest teraz pod bezpośrednim atakiem biologicznym.

WHO potwierdziło częściową oporność na artemizyninę w czterech krajach afrykańskich: Erytrei, Rwandzie, Ugandzie i Tanzanii. Częściowa oporność oznacza, że pasożyt przeżywa dłużej we krwi mimo leczenia — obniżając wskaźniki wyleczeń i zwiększając ryzyko niepowodzenia terapii. Eksperci opisują to jako „krytyczne zagrożenie dla głównych metod leczenia" malarii. Ostatnim razem, gdy główna klasa leków przeciwmalarycznych stanęła pod takim samym naciskiem oporności, konsekwencje były katastrofalne: oporność na chlorochinę rozprzestrzeniła się globalnie w latach 70.–80. XX w. i szacuje się, że spowodowała miliony dodatkowych zgonów, zanim alternatywne leki zostały wdrożone na szeroką skalę.

Zahamowanie oporności na artemizyninę to jeden z najpilniejszych priorytetów w globalnym zdrowiu publicznym.

Nowy komar urbanizuje chorobę

Przez większą część nowożytnej historii malaria w Afryce była głównie chorobą wiejską. Główny wektor, Anopheles gambiae, dobrze prosperuje w rolniczych krajobrazach i wolno płynących zbiornikach wodnych typowych dla wiejskiej Afryki Subsaharyjskiej. Populacje miejskie były częściowo izolowane przez betonową infrastrukturę, systemy uzdatniania wody i ograniczone siedliska wektorów.

Ten obraz się zmienia. Anopheles stephensi — komar rodzimy dla Azji Południowej i Półwyspu Arabskiego — systematycznie rozszerza zasięg na afrykańskie miasta. W odróżnieniu od An. gambiae, An. stephensi rozmnaża się w sztucznych pojemnikach z wodą, dobrze prosperuje w środowiskach miejskich i jest wysoce przystosowany do środowiska zabudowanego. Co ważne, wykazuje znaczną oporność na insektycydy.

Wraz z tym, jak populacja miejska Afryki zmierza ku szacowanym 1,5 miliarda mieszkańców do 2050 r., komar specyficznie celujący w środowiska miejskie stwarza zupełnie nową kategorię ryzyka.

Luka finansowania się powiększa

Być może najbardziej rozwiązywalny problem — i najbardziej frustrujący — to pieniądze. WHO szacuje, że do globalnej odpowiedzi na malarię potrzeba było 9,3 miliarda dolarów w 2024–2025 r. Faktycznie przekazano jedynie 3,9 miliarda dolarów — niedobór wynosi 5,4 miliarda dolarów.

Ta luka nie przekłada się na abstrakcję. Przekłada się na nierozdystrybuowane siatki, nierozmieszczone zestawy diagnostyczne, niekupione kursy leczenia i nieprzeszkolonych pracowników zdrowia społeczności lokalnych. Każdy dolar z tych 5,4 miliarda niedoboru ma ludzki koszt, który jest wymierzalny i możliwy do zapobieżenia.

Rola fizycznych barier — wciąż niezbędna w 2026 r.

Jedną z ważniejszych rzeczy do zrozumienia w zakresie profilaktyki malarii jest to, że jej składniki są uzupełniające, a nie wymienne.

Szczepionki nadchodzą i są autentycznie przełomowe. R21/Matrix-M osiąga skuteczność około 75% w warunkach sezonowych. To niezwykłe osiągnięcie dla choroby biologicznie tak złożonej jak malaria, która przez dziesięciolecia pokonywała wysiłki na rzecz opracowania szczepionki. Ale 75% skuteczności oznacza, że jedno na czworo w pełni zaszczepionych dzieci pozostaje podatnych na chorobę. W populacjach, gdzie ekspozycja jest częsta — sen w ciepłych, wilgotnych warunkach, na obszarach o dużej gęstości komarów — to pozostałe 25% ryzyka nie jest bagatelne.

Fizyczne bariery — siatki na łóżka, siatki okienne, ochrona strukturalna — zapewniają warstwę obrony, której szczepionki nie mogą zastąpić. Działają niezależnie od biologii pasożyta, niezależnie od profili oporności i niezależnie od indywidualnej odpowiedzi immunologicznej. Są szczególnie skuteczne właśnie w tych warunkach, gdzie transmisja malarii jest najbardziej intensywna: w godzinach snu, w ciepłym środowisku, w pobliżu wód lęgowych.

Globalna Strategia Techniczna WHO dla Malarii 2016–2030 nadal wymienia zwalczanie wektora — w tym siatki nasączone insektycydami i fizyczne bariery — jako filar profilaktyki. Pojawienie się szczepionek nie zmienia tego rachunku. Wzmacnia go: ochrona wielowarstwowa jest bardziej odporna niż jakakolwiek jedna interwencja.

Co oznacza „Now We Must"

Druga połowa tegorocznego hasła Światowego Dnia Malarii niesie wagę. Nauka istnieje. Narzędzia istnieją. Szczepionki są dystrybuowane. Czego brakuje, to woli zamknięcia luki finansowania 5,4 miliarda dolarów, powstrzymania oporności na artemizyninę, zanim stanie się niepowodzeniem terapii, i rozszerzenia ochrony na afrykańskie miasta, gdzie An. stephensi się ustabilizowuje.

„Now We Must" to stwierdzenie kierowane do rządów, darczyńców, banków rozwojowych i instytucji wielostronnych. Ale to również stwierdzenie dotyczące zachowań — tego, czy 54 miliony dzieci korzystające z sezonowej chemoprofilaktyki śpi też pod siatką, czy rodziny szczepione mają też dostęp do narzędzi umożliwiających uniknięcie ukąszenia w pierwszej kolejności.

Postęp ku światu wolnemu od malarii nigdy nie był bardziej technicznie osiągalny. Luka między tym, co jest możliwe, a tym, co się dzieje, nie jest naukowa — jest polityczna, finansowa i logistyczna. To zarazem wyzwanie i powód do ostrożnego optymizmu: problemy stworzone przez ludzi mogą być przez ludzi rozwiązane.

Źródła: WHO World Malaria Day 2026 | WHO Global Technical Strategy for Malaria | Global Fund | WHO An. stephensi alert

Clou D. Clover jest Dyrektorem ds. Badań w Mosticare Global. Mosticare produkuje strukturalne rozwiązania ochrony przed komarami dla rynku mieszkaniowego, turystycznego i instytucjonalnego w Europie.